Komu oddam swoje dziecko

W ostatnim czasie media bombardują nas tragicznymi informacjami dotyczącymi utopień w wodzie, szambie, wypadnięć przez okno, pobić, molestowania. I w tym wszystkim udział biorą dzieci. DZIECI.

Rozrywa mnie od wewnątrz za każdym razem, kiedy słyszę taką informację. Trafia mnie szlag, dopada złość, poczucie absolutnej niesprawiedliwości świata, w którym żyję i, co gorsza, w którym żyć będzie MOJE dziecko. Jak to jest możliwe, że dzieją się TAKIE rzeczy? Ja wiem, że nie jest to nowość, że kiedyś zdarzały się takie lub gorsze rzeczy. Dziś jednak mamy do informacji o nich nieograniczony dostęp i, co gorsza, nie bierzemy z tego żadnej lekcji.

Taka sytuacja: parkuję samochód na dużym parkingu niekoniecznie dużego miasta, prostopadle parkuje inny samochód, a ja przyglądam się pasażerom. Wysiada najpierw starsza kobieta z miejsca pasażerskiego. Oceniam ją na około 70 lat. Okrąża samochód i otwiera drzwi kierowcy, wcześniej wyciągając z bagażnika kulę do chodzenia. Kierowcą jest mężczyzna po siedemdziesiątce. Chwyta ledwo stojącą na własnych nogach kobietę i, podciągając się, wysiada. Z tyłu, z samochodu, wysiada kilkuletni chłopiec. Chłopiec, pełen energii, biegnący w stronę ruchliwej ulicy. Zapewniam – ani babcia, ani dziadek nie są w stanie zareagować na zachowanie dziecka, podbiegając do niego czy nawet krzycząc dostatecznie głośno, by powstrzymać chłopca przed wbiegnięciem na jezdnię.

Inna sytuacja: kobieta, lat 54 dokładnie, o bardzo łagodnej naturze. Kobieta elegancka, elokwentna, wykształcona. Kobieta na rencie z powodu choroby psychicznej z objawami amnezji. Kobieta ta jest babcią. Wielokrotnie pod swoją opieką ma 7-letnią wnuczkę. Patrząc całkowicie obiektywnie, z boku – babcia jest obok wnuczki jedynie fizycznie, nie zdradza jej żadne zaangażowanie w opiekę nad dziewczynką.

Poczekalnia w szpitalu, troje dorosłych – kobieta i dwóch mężczyzn. Z nimi, na oko, 10-letni chłopiec. Cała trójka w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Jeden z mężczyzn trafił tu z urazem kończyny – czeka do gipsowni.

To przykłady z zaledwie kilku dni, jakie dane mi było zaobserwować. Może trafiłam na kumulację, a codzienność mojego miasta jest całkiem inna. Może są to jednorazowe przypadki, które się już nigdy nie powtórzą. Może rodzice tych dzieci naprawdę nie mieli innego wyjścia i poprosili babcię/sąsiadkę/wujka o zaopiekowanie się dosłownie „na chwilkę”. Nie wiem.

Wiem jednak, że sama kiedyś powierzyłam opiekę nad moim dzieckiem ABSOLUTNIE nieodpowiedzialnej osobie i do dziś zadaję sobie pytanie: „jak to się mogło skończyć? Jak źle mogło się to skończyć?”. Nie skończyło, ale dało mi nauczkę na przyszłość. Następnym razem trzy razy przemyślę, czy oddając dziecko pod opiekę komukolwiek, jestem pewna, że wybór jest właściwy.

Nie chcę nikogo oceniać. Nie chcę posuwać się do krytyki, bo nie wiem, z jakich pobudek zostawiamy dziecko pod opieką osoby, która nie zauważyła, że maluch bawi się przy oknie, a następnie z niego wypada. Że dziecko bawi się w aucie, następnie je odpala i potrąca swoją siostrę. Że dziecko topi się w wodzie i nikt tego nie zaważa. Że dziecko ma na sobie sińce i otarcia w okolicach krocza i nie budzi to żadnych podejrzeń. Że dziecko, będące w śpiączce, robi się nerwowe przed indywidualnymi zajęciami z fizjoterapeutą, z którym przebywa sam na sam (!).

Nie chcę, ale jednak to właśnie w tym miejscu należy napisać, że to TY, rodzicu, jesteś odpowiedzialny za swoje dziecko. Również za to, kogo wybierasz mu na opiekuna.

Życzę sobie i wam, żeby tych mrożących krew w żyłach informacji ze świata mediów, w których dzieci odgrywają rolę główną, było jak najmniej. Bo to właśnie dzieci są najbardziej bezbronne.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s