Szpitalna Karta Praw Dziecka

Pobytu w środowisku szpitalnym nie życzę nikomu, niestety zdarzają się sytuacje niezależne od nas. Mija drugi tydzień odkąd wróciłyśmy z Młodą ze szpitala. Był to nasz drugi pobyt w takim kurorcie. Do dziś, opowiadając o tym, dociera do mnie jak wiele rzeczy poszło nie tak podczas tego pobytu. Zastanawiam się również dlaczego właśnie TAK wyglądają pobyty dzieci w szpitalach i CO można z tym zrobić. Zamiast jednak skupiać się na modyfikowaniu Narodowego Funduszu Zdrowia i całego Ministerstwa Zdrowia, skupię się na tym, co jest najważniejsze. Na tym, JAKIE PRAWA ma dziecko i jego opiekun przebywając w szpitalu. Niestety z niektórymi punktami nie wygrasz, ale niektóre są jak najbardziej od tego, żeby ich ŻĄDAĆ, a nie prosić.

Sprawa jest prosta, ponieważ istnieje coś takiego jak Europejska Karta Praw Dziecka w szpitalu, która zawiera w sobie 10 punktów dotyczących pobytu dzieci i ich rodziców w placówkach zdrowia. Pozwolę sobie o krótki komentarz do każdego z przytoczonych punktów.

Gotowi? Do dzieła!

  1. Dzieci powinny być przyjmowane do szpitala tylko wtedy, kiedy leczenie nie może być prowadzone w domu, pod opieką Poradni lub na oddziale dziennym.

I zazwyczaj tak jest. Rzadko zdarza się, żeby dzieci były przyjmowane na oddział z powodów błahych, bo umówmy się – dzieci nie są grzecznymi, współpracującymi pacjentami, a każdy taki pobyt jest dla nich bardzo stresujący. Rodzice wolą mieć dzieci w domu, a personel medyczny woli mieć naprawdę najbardziej potrzebujących na oddziale. Kropka.

  1. Powinny mieć prawo do tego, aby cały czas przebywali razem z nimi w szpitalu Rodzice lub Opiekunowie. Nie powinno być żadnych ograniczeń dla osób odwiedzających – bez względu na wiek Dziecka.

Personel medyczny z góry zawsze zakłada, że z dzieckiem zostanie osoba towarzysząca. Jest to istotne przy procesie leczenia, by dziecko przebywało w szpitalu w poczuciu bezpieczeństwa i miłości. Z zasady. Tak naprawdę personelowi medycznemu jest łatwiej – opiekun zajmuje się karmieniem i toaletą dziecko, pomaga przy zabiegach medycznych oraz organizuje dziecku czas wolny. Brutalnie prawdziwe. Mając na oddziale dajmy na to 15 dzieci, dyżurujące 2 pielęgniarki stałyby się nie tylko personelem medycznym, ale również opiekunkami, nianiami, animatorkami i psychologami. Niewykonalne, uwierzcie.

  1. Rodzicom należy stwarzać warunki pobytu w szpitalu razem z Dzieckiem, należy ich zachęcać i pomagać im w pozostawaniu przy Dziecku. Pobyt Rodziców nie powinien narażać ich na dodatkowe koszty lub utratę zarobków. Aby mogli oni uczestniczyć w opiece nad Dzieckiem, powinni być na bieżąco informowani o sposobie postępowania i zachęcani do aktywnej współpracy.

No i przy tym punkcie nóż otwiera się w kieszeni. Przy pierwszym naszym pobycie był on dla mnie za darmo, ale spałam na własnym materacu pod łóżeczkiem Córki z jeszcze inną mamą na sali. Sala miała może 5 metrów kwadratowych. Czyli: dwa łóżeczka dziecięce, my na materacach pod nimi plus szafki szpitalne, stół i dwa krzesła. Było ciężko. Podczas niedawnego pobytu byłam z Córką na sali sama, spałam w swoim łóżku szpitalnym obok łóżeczka Młodej. Doba pobytu to koszt 20 zł. Byłam na oddziale 10 dni, bo tyle trwało leczenie. Suma? 200 zł do uregulowania na konto szpitala w terminie 14 dni od dnia wypisu. Jeśli nie stać Cię na pobyt – dziecko zostaje na oddziale samo. Nie ma ustępstw, zapytałam. Więc z jednej strony zachęcają, by przy dziecku podczas leczenia być, ale musisz wyskoczyć z kasy. Nie ma zmiłuj.

  1. Dzieci i Rodzice powinni mieć prawo do uzyskiwania informacji, a w przypadku Dzieci, w sposób odpowiedni do ich wieku i możliwości pojmowania. Należy starać się o łagodzenie i unikanie zbędnych stresów fizycznych i emocjonalnych u Dziecka w związku z jego pobytem w szpitalu.

I tutaj namawiam wszystkich, którzy staną w tej trudnej sytuacji, jaką jest pobyt na oddziale w szpitalu. W szpitalu dzieje się dużo, a lekarze miewają ręce pełne roboty. Pamiętajcie jednak, że jeśli jest czas wizyty lekarskiej/obchodu/obserwacji w gabinecie zabiegowym, to LEKARZ JEST DLA WAS. To jest jego PRAWA i jego OBOWIĄZEK, by odpowiadać na Wasze pytania i wątpliwości. Nie dajcie się spławić. Lekarz mówi niezrozumiałym dla Ciebie językiem? Poproś o wytłumaczenie. Kiedy poszłam do jednej z lekarek na oddziale, by o coś zapytać, usłyszałam: „czego i kim pani w ogóle jest?”, zwróciłam jej uwagę. Po prostu i po ludzku. Nie zapominajcie – to jest ich praca i mają to w zakresie obowiązków. Tak jak Ty musisz rozliczać faktury, obsługiwać klienta w sklepie czy jako kierowca autobusu zatrzymywać się na poszczególnych przystankach, tak samo lekarz ma obowiązek rozmawiać z Tobą i udzielać Ci wyczerpujących informacji. Moja złota rada: nie próbuj być mądrzejszy niż lekarz, jeśli nie masz wiedzy medycznej. Wyczytałaś coś w Googlach? Powiedz o tym lekarzowi, jakich informacji zasięgnęłaś ale zweryfikuj je u osoby kompetentnej, nie wychodząc od razu z założenia, że „lekarz na pewno się myli”.

  1. Dzieci i ich Rodzice mają prawo współuczestniczyć we wszystkich decyzjach dotyczących leczenia. Każde Dziecko powinno być chronione przed zbędnymi zabiegami diagnostycznymi i leczniczymi.

Dziecko ma prawo wiedzieć, co będzie się z nim działo, jak będzie leczone i dlaczego. Opisałam tutaj historię, jak Młoda miała zakładany wenflon i jak przedmiotowo została potraktowana. Nie zgadzaj się na coś TAKIEGO. Chodzi o Twoje dziecko, masz działać zawsze tak, żeby stała mu się jak najmniejsza krzywda.

  1. Dzieci powinny przebywać razem z innymi Dziećmi w podobnym wieku. Nie należy umieszczać Dzieci razem z dorosłymi.

Tu problemu nie ma. W każdym szpitalu dla najmłodszych są dedykowane oddziały dziecięce, na których umieszcza się młodych pacjentów do 18 roku życia. Nie znajdziesz oddziału, gdzie pięciolatek będzie leżał na tym samym oddziale chirurgicznym, co sześćdziesięcioletni pacjent z żylakami do wycięcia.

  1. Dzieci powinny mieć możliwość zabawy, odpoczynku i nauki odpowiedniej do ich wieku i samopoczucia. Ich otoczenie powinno być tak zaprojektowane, urządzone i wyposażone, aby zaspokajało dziecięce potrzeby.

W trakcie roku szkolnego dzieci, które przebywają w szpitalu w wydłużonym terminie, są przewlekle chore, mają prawo do indywidualnego toku nauczania, który jest organizowany przez szkołę, do której dziecko jest zapisane. W zależności od tego, do której klasy dziecko uczęszcza, przysługuje mu odpowiednia ilość godzin lekcyjnych tygodniowo. W Polsce są placówki medyczne, przy których działają szkoły przyszpitalne. Wówczas nauka organizowana jest dla dzieci właśnie stamtąd. Dodatkowo na oddziałach pediatrycznych znajdują się świetlice, wyposażone w gry planszowe, puzzle, telewizory, w których dzieci mogą spędzać czas z innymi na zabawie.

  1. Przygotowanie i umiejętności personelu muszą zapewniać zaspokajanie potrzeb fizycznych i psychicznych Dzieci.

To oznacza, że personel powinien być przygotowany do pracy z dziećmi – w jednym zdaniu. Oddziały pediatryczne to nie miejsce na oschłość, a czasem nawet i chamstwo ze strony personelu, który sprawia wrażenie, że w pracy przebywa za karę. Zwracajcie na to uwagę. Nie bójcie się, że będziecie przez swoją zuchwałość traktowani gorzej. Dlaczego w sklepie potrafimy powiedzieć: „w końcu klient nasz pan”, a w szpitalu nie?

  1. Zespół opiekujący się Dzieckiem w szpitalu powinien zapewnić mu ciągłość leczenia.

Przynajmniej lekarz dyżurujący, zwłaszcza w weekendy i na zmianach nocnych. Ta zasada jest w Polsce stosowana ze względu na wiele regulacji prawnych związanych z funkcjonowaniem szpitala. Oczywiście jeśli jesteście na okulistyce dziecięcej może być tak, że nocną zmianę będzie miał lekarz całkiem innej specjalizacji. Ale będzie dla samego bycia, zawsze dostępny, w razie nagłych sytuacji.

  1. Dzieci powinny być traktowane z taktem i wyrozumiałością. Ich prawo do intymności powinno być zawsze szanowane.

I do tego punktu krzyczę najgłośniej: NIE DAJCIE SIĘ! Dziecko to człowiek  – trzeba je szanować, słuchać i tłumaczyć. Nawet sto razy. A jeśli pielęgniarka tego nie potrafi – poproście o inną pielęgniarkę. Podczas zakładania Młodej wenflonu na siłę, kiedy ni z gruszki ni z pietruszki pielęgniarka przytwierdziła Ją z pozycji siedzącej, do leżanki w zabiegowym, łeb mi się zapalił niczym Hadesowi w mojej ulubionej scenie w bajce Herkules! Nie pozwolilibyście na to, żeby ktoś Was siłą kładł i przytwierdzał do łóżka, więc nie pozwólcie na to wobec swojego dziecka. Ja wiem, że dziecko płacze, szarpie się i jest mniej dzielne niż my, stare konie – ale to jest dziecko. Nikt nie przekona mnie do argumentu: „bo gdyby pielęgniarki miały się nad każdym rozczulać…” – mają się rozczulać. Są pielęgniarkami i to na dodatek na oddziale DZIECIĘCYM. Nikt im kontraktu w rękę nie włożył . W przedszkolu też nie pracują nauczycielki z pierwszej lepszej łapanki i od nich wymagamy. Od pielęgniarek i lekarzy też wymagajmy.

(Źródłem Europejskiej Karty Praw Dziecka jest strona internetowa Ministerstwa Zdrowia)

 

To najważniejsze prawa pacjenta młodego i jego opiekuna. Moja postawa jest bardzo roszczeniowa, jeśli chodzi o służbę zdrowia, ponieważ wiem, jakie piętno mogą odbić na dziecku pobyty w szpitalu. Pozwalam sobie też na bezpośrednie uwagi do personelu i wyrażanie swojego niezadowolenia, bo ZNAM SWOJE PRAWA. Może ktoś powiedzieć, że jestem przemądrzała, zarozumiała, wymagająca i jakaś tam jeszcze. ALE! Ale ja również reprezentuję służbę zdrowia i wiem, że ode mnie też się wymaga. Nie kłócę się z tym, nie narzekam, jeśli wymagania są adekwatne do sytuacji. Taki jest MÓJ ZAWÓD, który sama sobie wybrałam. Co innego, kiedy słyszę argumenty kierowane np. do zespołu ratownictwa medycznego: „macie mnie zabrać do szpitala, jesteście od tego i za to płacę” lub inne, gorsze roszczenia. Wtedy oczywiście najlepiej odwrócić się na pięcie od pacjenta i wyjść z domu, jeśli jego stan zdrowia nie zagraża jego życiu – proste. Ale pamiętajcie o jednym – Wasze dziecko samo się sobą nie zaopiekuje w szpitalu. Nie zawalczy o swoje prawa, nie będzie domagało się zmiany wenflonu, kiedy rączka będzie już obolała lub opuchnięta. WY jesteście od tego, żeby jak najszybciej się wyleczyć, wyjść stamtąd i zapomnieć.

Zostańcie zdrowi, piona!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s