Ta sama rzeka: jakie są ryzyka?

Jest takie przysłowie, które w pewnym okresie swojego życia słyszałam bardzo często: „nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki!” – grzmiały mi głosy nad głową. Znacie?

Samo znaczenie tego przysłowia jest inne, niż potocznie uważamy (tak, ja też byłam zdziwiona) ale wszyscy wiemy o co chodzi. I w dużej mierze zawsze używane jest ono w kontekście związków – nie warto pakować się drugi raz w to samo.

Szczerze i otwarcie powiem: stanęłam przed taką decyzją w swoim życiu. Kiedy przyszedł czas spokoju i ochłonięcia po jednym z najtrudniejszych doświadczeń, jakim jest rozwód, na horyzoncie pojawiła się postać, tak dobrze mi znana z mojego życia.

Jeśli się nie udało, to się już nie uda – mówili. Będzie, jak dawniej, będzie tak samo, nic się nie zmieni – też mówili.

No ale właśnie. Skoro rzeka płynie, to woda w niej jest w każdej chwili inna. Coś, co nie udało się kiedyś, może udać się później, ponieważ jesteśmy bogatsi o lata, doświadczenia i przeżycia. Zdążyłaś zrobić już rachunek sumienia, rachunek związku i bilans zysków i strat. Już wiesz, co było złe, co mogło pójść lepiej, a co było całkiem spoko.  Pogodziłaś się z sytuacją, zaakceptowałaś ją, zrobiłaś kok do przodu. I nagle stajesz przed decyzją, czy decydować się kolejny raz na to samo. To trudna decyzja. To cholernie trudna decyzja, a jej stopień cholernej trudności jest uzależniony od wielu czynników: jak przeżyłaś rozstanie i czym było spowodowane, ile czasu od niego minęło, czy masz dzieci, jakie są Twoje najbliższe plany, jakie masz marzenia. I ja Ci nie powiem, czym należy się kierować, podejmując taką decyzję, ale dziś napiszę Ci jakie są jej ryzyka.

JAK PRZEŻYŁAŚ ROZSTANIE

Jeśli rozstanie było z konkretnego, bolesnego powodu – zdrada, poważne oszustwo, przemoc fizyczna – ryzyko jest takie, że to się powtórzy. Po prostu. Wiele lat byłam PRZECIWNICZKĄ tezy, że ludzie się nie zmieniają. Ja wierzę w ludzi, w ich emocje, przemyślenia oraz priorytety. Wiem, że każdy może popełnić błąd. Gdy ja popełniam błędy, chcę zawsze dostać drugą szansę. Zawsze! Pamiętaj, że gdy człowiek chce wrócić do Ciebie, powie Ci wszystko, co chcesz usłyszeć – kocham cię, zmieniłem się, teraz będzie inaczej, już tak nie będę. I mimo, że mówi to dorosły człowiek, miej na uwadze, że zdarza nam się obiecać niemożliwe. W żaden sposób nie przewidzisz, czy sytuacja się powtórzy czy nie. W zależności od powodu rozstania, ZAWSZE, ale to ZAWSZE należy rozważyć terapię małżeńską/partnerską u specjalisty.

ILE CZASU MINĘŁO

Jeśli minęło zbyt krotko, powinnaś pomyśleć, czy wystarczająco temat został przemyślany z każdej ze stron. Bo jeśli po tygodniu od rozstania spowodowanego zdradą Twój partner prosi o szansę, to nasuwa się pytanie, czy tylko nie wyciszył przez ten tydzień swoich rządz i bez żadnej refleksji nie pcha się z powrotem do ciepłego gniazda, które wspólnie wiliście. Jeśli minęło sporo czasu, zastanów się. Ponowny związek rozdrapie stare rany.  NA STO PROCENT. Może nie w całości, ale jakiś fragment tej rany może znów zacząć krwawić. Co za tym idzie? Cała lawina. Przy kłótni, która motywem chociaż zbliży się do waszej przeszłości, będziesz wyciągała fakty dotyczące tego, jak między Wami było. Ty, lub partner. Czasami naprawdę trudno jest przemilczeć sprawy, o których doskonale wiecie, a które już kiedyś rzuciły cień na Waszą relację. To Ty musisz zadać sobie pytanie: czy jestem na to gotowa?

DZIECI

Dzieci. To one cierpią najbardziej. Zawsze. Cierpią bardzo, choć okazują to różnie – w zależności od wieku. Jeśli rozstaliście się, kiedy dziecko/dzieci były malutkie i nie miały relacji z drugim rodzicem – decydując się na powrót pokażecie im pełną rodzinę. Da im to szczęście, spokój, radość, wspólną zabawę, niezapomniane chwile. Pomyśl jednak, co będzie, kiedy tym razem tez się nie uda. Powiem krótko: wydarzy się tragedia. Zapadnie się ich świat, legną w gruzach małe, codzienne szczęścia. Nierzadko dzieci przeżywające rozstanie rodziców zatrzymują się w rozwoju, lub cofają, na przykład zaczynają się w nocy moczyć. Pojawia się krzyk, gniew, a nawet agresja wobec rówieśników. To jest TRAGEDIA. Nie umiem tego inaczej nazwać. Jeśli rozstaliście się, kiedy dzieci były duże, rozumiały co się stanie – dla nich ta sytuacja będzie na początku niepewna, ale i będą szczęśliwe. Dziecko potrzebuje obojga rodziców.  Jeśli natomiast po raz drugi Wasza relacja się nie poukłada – dziecko może stracić zaufanie do Was, jako rodziców. Pojawi się złość, płacz, bo będą przeżywały TO SAMO, co za pierwszym razem. To właśnie dla dzieci naprawdę warto się ZASTANOWIĆ, czy jesteście pewni i gotowi odbudować relację i dom.

TWOJE PLANY I MARZENIA

Jeśli udało Ci się wydostać pazurami z dołka, w jakim byłaś po rozstaniu i rozwijasz na nowo skrzydła – NIE REZYGNUJ z tego. Zastanów się, czy partner zaakceptuje Twoje aktualne wybory, nie będzie robił Ci wyrzutów i co gorsza-  nie będzie Cię powstrzymywał. Pamiętaj, że zawsze należy inwestować w siebie i swoje marzenia – a często jest to okupowane pieniędzmi, czasem i zaangażowaniem. Warto. To, co robisz dla siebie TERAZ, przyniesie Ci owoce POŹNIEJ. Jeśli natomiast masz postawić na szali ALBO marzenia ALBO partner – pomyśl, czy ograniczający partner naprawdę Cię kocha i chce Twojego dobra.

_____

Może wydaje Ci się, że to nic nie znaczące porady jakiejśtambaby z internetów. Może masz już poczucie, że wszystko przeanalizowałaś i skalkulowałaś. Może masz już gotowy plan na każdy wariant – uda się albo się nie uda.

To powiem Ci krótko – chciałabym wiedzieć to wszystko, zanim zamoczyłam pierwszą stopę w tej samej rzece, w której miała być podobno inna woda…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s